środa, 24 września 2014

GALERIA LISTÓW 2010 www.zsokolowa.com Dariusz Kosieradzki

 

GALERIA LISTÓW 2010
FRAGMENTY
www.zsokolowa.com
Dariusz Kosieradzki
 
Witam,
z przyjemnościa przeczytałem tekst o losach pałacu w Patrykozach.
Moja Babka, Helena Komorowska urodzila się w Krynicy, w majątku jej ojca Franciszka.
 
Zaskoczeniem jest dla mnie informacja, że pałac Patrykozy został zakupiony wraz z majątkiem Krynica przez Komorowskich w 1884.  
Zaskoczenie jest tym większe, że moja żona (spotkalismy się we Wrocławiu, gdzie mieszkamy) jest krewną Solnickich, także właścicieli pałacu w Patrykozach!!
 
Ksiądz Władysław Solnicki kupil pałac Patrykozy przed samą wojną. Pomagal mu w prowadzeniu spraw jego brat Marian Solnicki, przybyły z Zabłudowa.
Marian Solnicki, którego żona z dziećmi zostala wywieziona na Syberię pod jego nieobecność,  w czasie wojny prowadził w pałacu podchorążówkę AK.
Był zasłuzonym żołnierzem kampani 1920 roku (cztery Krzyże Walecznych!).
W kaplicy utworzonej z wartowni znajdował się magazyn broni. (fundamenty ka[plicy odsłonieto podczas prac remontowych w ostatnich latach).
 
Nie wiedzilismy z żoną o wspólnych miejscach łączących nasze rodziny, do tego tak zacnych.
Kilkukrotnie w ostatnich latach odwiedzaliśmy Patrykozy ze spadkobiercą - Jackiem Solnickim z Wrocławia (nie domagal się żadnych praw do Patrykoz o ile będą remontowane).
Gratulowaliśmy Wójtowi doprowadzenia do przekazania własnosci pałacu Panu Zającowi, energicznemu budowniczemu,  po poprzednich właścicielach Geslearch, którzy doprowadzili do rabunku wyposazenia i ruiny budynku. 
 
Mamy ciekawe materiały o działalnosci Mariana Solnickiego w Patrykozach a także Kamy Moczulskiej we Frankopolu w czasie wojny.
Kama Moczulska to siostrzenica mojej babki, Heleny Komorowskiej.
 
W naszy podróżach na Podlasie towarzyszy nam Jerzy Żółkowski z Warszawy, a wcześniej z majątku Grodzisk, którego właścielem byl jego ojciec Roman. 
Całe szczęście że żyje jeszcze pokolenie świadków historii, w tym rodzinnej, dla nas praktycznie jedyne żródło informacji o tamtych czasach.
 
Tym cenniejsze są dla nas informacje z prasy, a następnie z internetu, porządkujące historię rodzinną.
 
Załączam jeden z niewielu zachowanych materialnych śladów historii rodzinnej, zdjęcie pradziadkow Komorowskich z Krynicy (i jak się okazuje z Patrykoz!)
 
Pozdrawiam serdecznie,
 
Andrzej Morawski
Wrocław
 
 
Panie Darku
 
Slicznie dziekujemy za to strone , naprawde jestem Panu wdzieczna za to co Pan zrobil
Musze Panu dodac ze jest nasz tez duzo w USA pochodzenia z Buczyna moj wojek Stanislaw Pogorzelski przeszedl 2 wojne swiatowe w obozie koncentracyjnym w Niemczech 
 
Podrawiam z USA
Zycze wesolych Swiat
Krystyna Pogorzelska
 
 
Witam , nazywam sie Michał Świnarski .
 
Pochodzę ze wsi Kosierady Wielkie . Często odwiedzam pańską strone http://www.zsokolowa.com jest interesująca . Od pewnego czasu próbuję dowiedzieć sie czegos na temat folwarku Reczki ( obok Świniar i Dmoch) . Czy ma pan jakieś informację na ten temat ?

Pozdrawiam
 
 
 
Szanowny Panie,
 
tropiac rodzinna przeszlosc natknalem sie na Panskie arcyciekawe wywody o rodzinie Wasilewskich z Wasilewa.Czy w swych badaniach spotkal sie Pan z Barbara Wasilewska? Moje informacje na jej temat ograniczaja sie do nastepujacej wiedzy:
Barbara Wasilewska zaslubila Feliksa Laskiego (najpewniej przed 1840 r.rzadce majatku grodzienskiego i w 1843 urodzila syna,ktoremy nadano imiona Jozef Karol.
Bral jako 20-letni chlopak udzial w powstaniu styczniowym,zeslany na Syberie wrocil do Polski w 1921,zmarl majac 96 lat w Siedlcach.
Jzeli posiada Pan w swych zapiskach wiadomosci o Barbarze,uprzejmie prosze o kontakt.
 
Pozdrawiam uprzejmie
 
Krzysztof Woziwodzki
Ozarow Maz
 
 
Witam serdecznie
 
z duzym zainteresowaniem przeczytalem Pański artykuł o domniemamym grodzie w Sokołowie.
Pisząc do Pana, chciałbym się zapytać czy mógłbym ten cały artykuł wykorzystać na swoim forum
gdzie staram sie zgromadzic wszelkie informacje na temat obiektów obronnych głównie w Polsce?
Oczywiście podałbym źródło (adres strony) oraz autora tego artykułu.
Nie znalazłem nigdzie ciekawszej informacji na temat tego obiektu, a uważam, ze warto informacje o grodzie w Sokolowie rozpowszechnić na portalach tematycznych.
 
Pozdrawiam serdecznie
Piotr Pupysz
 
Dzień dobry,
 
czy posiada pan jakies informacje na temat rodziny Korczeniewskich, która swoje korzenie wiąże własnie z ziemią sokołowską. Nazwisko może tez występowac w formie Korszeniewski. Bardzo dziękuję za jakiekolwiek informacje.
 
Emil K.
 
Szanowny Panie Redaktorze

Z wielką uwagą czytam Pańskie artykuły nt rodziny Skibniewskich, wzbogaciły one moją wiedzę o losach mego rodu.Gotów jestem udostępnić Panu,do wykorzystania, książkę o rodzinie
Skibniewskich wydaną w 1912 roku we Lwowie /skan/.

z poważaniem
Aleksander Al-Murat Skibniewski
 
 
Witam Darku,
dawno nie było okazji do wymiany korespondencji. Nadrabiam.

Cztery sprawy. 
1.Jeśli możesz to popraw we "Wspomnieniu o kapralu Krasnodębskim z Wierzbic"
moje miejsce zamieszkania - nie Gdańsk tylko Gdynia.

2. http://www.krasnodebscy.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=8&Itemid=8

tutaj pełen przetłumaczony z łaciny na polski tekst 3 dokumentów dotyczących
Krasnodębskich. Czwarty - O wywodzie szlachectwa z 1688 - w tłumaczeniu, szkoda że urwany
bo w opracowaniu A. Włodarskiego które otrzymałem od Leszka Wierzbickiego brakowało właśnie
tych 3 kartek.

3. Po woli acz skutecznie będę otrzymywał skany z Ksiąg Drohickich i będę je dawał do
tłumaczenia ale to potrwa bo po pierwszych próbach widać już że problem nie tkwi w ich
tłumaczeniu ale w ich prawidłowym odczytaniu gdyż wszystko to są manuskrypty. Ale i na to
mam lekarstwo.

4. Już nie długo otrzymam pełną kwerendę z Archiwum Państwowego z Siedlec dotyczącą zapisów
z ksiąg parafialnych parafii Kożuchówek za okres od 1880 do 1903. Sto dwa dokumenty do
tłumaczenia bo wszystko po rosyjsku .
Jak się z tym wszystkim uporam to uzupełnię stronę o Krasnodębskich bo jeszcze mam masę
niezamieszczonych i nie opisanych dokumentów z parafii Kożuchówek za okres do 1840r ,
włącznie z rejestrami dziesięciny .

Teraz gorąca prośba- podeślij mi pełen tekst ze swojego (starego) opracowania o porwaniu
Anny Błońskiej przez Kacpra Krasnodębskiego - dołączę do legend o Krasnodębskich -
oczywiście jak zawsze z dopiskiem że od Ciebie.
No i rzecz ostatnia - skromnie przypominam się z prośbą o słownik biograficzny Podlasia .

Ps. Zobacz że Minakowski po mojej interwencji zmienił opis o Janie Stanisławie
Krasnodębskim na stronie (zamiast POBÓG jest herb KRZYWDA)
http://www.sejm-wielki.pl/b/12.287.112

Pozdrawiam serdecznie.
Jacek Krasnodębski z Gdyni
 
POLECAM PANSTWU  STRONE PANA JACKA KRASNODEBSKIEGO
www.krasnodebscy.com.pl
Dariusz Kosieradzki
 
Panie Darku,

zajrzałam na stronę zsokolowa i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem - wykonanej pracy, pasji, serca i emocji... Chylę czoła. Nie przejrzałam wszystkiego dokładnie z braku czasu, ale mam pytanie (odpowiedź być może jest na stronie, tylko na nią nie trafiłam). Otóż, moja babcia kiedyś wspominała o jakichś dokumentach zakopanych pod krzyżem w Skibniewie. Chodzi o ten krzyż obok przystanku. Byłam wtedy bardzo mała, babcia mówiła, że to tajemnica, a później o tym zapomniałam, nie wiem nawet o jakich czasach mówiła, ale zakładam, że była świadkiem zakopywania tychże dokumentów, i ile w ogóle coś takiego miało miejsce. Czy ma Pan jakąś wiedzę na ten temat? Szczerze mówiąc, przypomniałam sobie o tym dopiero pod wpływem lektury Pana strony.

Pozdrawiam serdecznie
Aldona Borkowska
 
Pan Bog dał Panu niesamowite zdolności pisarskie. Prosze pisac, pisac pisac, nie zwazajac na niezyczliwych ludzi. Od dawna zagladam na Pana strone i czytam rózne ciekawe rzeczy, ktore Pan zamieszcza. Ucieszyłam sie, ze nareszcie znalazł sie KTOŚ z Podlasia, kto moze zdoła wskrzesic pamiec o moich rodzinnych stronach.
s. Karina Domagała
 
Witam

Z wielkim zainteresowaniem czytuję Pana stronę: zsokolowa. Z opisywanej przez Pana gałęzi Kosieradzkich pochodzi mój mąż. Chciałabym uzupełnić kilka faktów, dotyczących Kosieradzkich, które udało mi się ustalić.
Stanisław Kosieradzki Kowalik ur. 27.09.1699 r. był mężem Teresy z domu Męczyńska. Ojcem Stanisława był Maciej Kosieradzki Kowalik ur. ok. 1670r. Żoną Macieja była Ewa Kosieradzka (nazwiska panieńskiego brak). Ojcem Macieja był Jan Kazimierz Kosieradzki Kowalik ur. 18.11.1638 r. - naganiony w szlachectwie w 1666 r., żona NN. Ojcem Jana Kazimierza Kosieradzkiego był Paweł Kosieradzki Kowalik ur. ok. 1610 r. Jego żoną była Zofia z domu Kryńska. Ojcem Pawła Kosieradzkiego Kowalika był Walenty Kosieradzki prawdopodobnie też przydomek Kowalik, a matką Dorota Kosieradzka z domu Rozbicka.
Kosieradzcy Kowaliki byli spowinowaconymi przez małżeństwa z Paczóskimi Koperkami oraz z Paczóskimi Babio.
Jeżeli dysponuje Pan jakimiś dodatkowymi informacjami, proszę o kontakt.

pozdrawiam
Jolanta Jastrzębska
 
 
cd..........Serdecznie dziekuję za błyskawiczną odpowiedż. Miło spotkać prawdziwego pasjonata historii.Slyszałam o monografii parafii Rozbity Kamień, niestety nie miałam okazji jej przeczytać.Podaję dane, którymi dysponuję, enigmatyczne te moje wiadomosci  - ale może uda się cokolwiek przyblizyć lub cofnąc w czasie o kilka lat.
Mój dziadek - Ezechiel Księżopolski ( 1886-1995) prawdopodobnie ?
babcia Marianna z domu  Paczóska lub Paczuska  1903 -1993  ( strasznie to pokręcone )  - w mojej rodzinie nawet bracia, jedni byli przez ó inni przez u. Może błąd urzędnika dokonującego wpisu.
Dziadek -  Ezechiel Księżopolski - syn Juliana i Antoniny ( ? ),  i na tym moja wiedza sie kończy. Pojawiaja się w gałązkach nazwiska Skorupka,   Zawistowska,  Wójcik,  Krasnodębska, Zawistowski, znow Zawistowscy...
Babcia Marianna Paczuska - zona Ezechiela podobno mieszkała w Męczynie a jej ojciec był wójtem w Mokobodach. Czy to prawda - nie wiem. To są jedynie strzępy informacji, które udało się uzyskać. Moze dodam jeszcze ,ze próbuję pisać dziennik i każda informacja jest na wagę złota. Raz jeszcze dziękuję, za  poświecony tej sprawie czas. Współczesnie zyjący mieszkają w Sokołowie, Węgrowie, Błoniu- Małym  i okolicach.  Z nimi mam kontakt jednak ich wiedza jest równie szczątkowa jak moja. Serdecznie  pozdrawiam. Miłego dnia. 
M. Polańczyk
 
Szanowny Panie Dariuszu.

Na Pana stronie Tropami Tajemnic Ziemi Sokołowskiej wyczytałem:
"Stryjem Józefa był komornik Tomasz Morzkowski żonaty z Franciszką Jerzmanowską, z którą miał m.in. synów: Józefa i Hipolita"
Ponieważ sam spisuję dzieje swojej rodziny w której po stronie babci są Jerzmanowscy herbu Dołęga miałbym do Pana pytania.
Czy wie Pan skąd pochodziła Franciszka Jerzmanowska??
Czy przypadkiem nie ma Pan dostępu do aktu małżeństwa z z Morzkowskim?? Jeżeli tak to czy mógłby mi Pan podać jej rodziców??
Chodzi mi o to,że ta Franciszka mogła być siostrą Franciszka Dołęgi Jerzmanowskiego,posła ziemi łęczyckiej na Sejm Wielki, a ja od lat poszukuję jego rodziców.
Jężeli nie będzie mógł mi Pa pomóc to czy ma Pan kontakt z osobami z rodu Morzkowskich?
Bardzo Pana proszę o list.
Z poważaniem.

Stefan Pliś-Marszycki
ps.nie wie Pan gdzie i kiedy Franciszka zmarła??


Szanowny Panie,

zupelnie przypadkowo natknalem sie na redagowane przez Pana wiadomosci o historii Ziemi Podlaskiej.
Ze wzgledow rodzinnych interesuja mnie postaci Artura Chojeckiego i zarzadzajacego w tym okresie dobrami grodeckimi Feliksa Laskiego herby Korab.Takze losy jego syna Karola Laskiego,powstanca styczniowego,zeslanego nastepnie do Rosji.Interesuje mnie takze postac zeslanego do Rosji ksiedza Wasilewskiego.
Zainteresowanie moja wynika z faktu,iz Karol Laski (1843-1939) byl moim pradziadem.
Dysponujac obecnie  wreszcie czasem zamierzam na podstawie zgromadzonych wczesniej informacji uzupelnic je ,o ile bedzie to mozliwe,o dalsze,a mianowicie w jakiej partii powstanczej byl Karol Laski i pod czyim dowodztwem.
Wiem,ze na zeslaniu  na Syberii poslubil panne z rodziny Szaniawskich herbu Junosza,a po jej tragicznej smierci,jej mlodsza siostre.
Jezeli moglbym liczyc na korzysci plynace z Panskiej wiedzy,bede bardzo zobowiazany.
Z powazaniem i pozdrowieniami

Krzysztof Woziwodzki


Witam Pana,

z wielkim zainteresowaniem obejrzałem w sieci Pana stronę o
dziejach Sokołowa Podlaskiego ponieważ moją rodzina miała związki z
przeszłością Sokołowa Podlaskiego. Mój pradziadek Michał Budziszewski
był w XIX wieku chyba znaczącym urzędnikiem Cukrowni Eżbietów oraz jego
córka Maria (Marianna) była nauczycielką gimnazjum na początku XX w i
żona Franciszka Raciborskiego 4 krotnego burmistrza Sokołowa. Moja
rodzona babcia Zenobia Budziszewska była córką Michała Budziszewskiego i
urodziła się w Sokołowie Podlaskim. Jesli mialby Pan informacje lub
zdjęcia tych osób byłbym bardzo Panu zobowiązany. Poszukuje też
kontaktu z historykami p. Jackiem Odziemczykiem i Jackiem Maliszewskim
lub innymi osobami zajmującymi się historia Sokołowa Podlaskiego.
Serdecznie pozdrawiam i życzę Panu sukcesów w dziedzinie badań historii
Pana ziemi . Posiadam kilka zdjęć rodziny Budziszewskich lecz rodziny
Raciborskich niestety nie. Pozostaje z uszanowaniem dla Sz.Pana.

Michał Szydłowski



Szanowny Panie

Przeglądałem materiały zebrane na temat "mojej" rodziny ( ja pochodzę z
innej gałęzi rodziny, tej co na Galicji osiadła).
i znalazłem tam pdf pobrany z Pańskiej strony (załącznik) . Jednak teraz
nie znalazłem go. Czy może Pan wie kto jest autorem i czy można z nią
nawiązać kontakt w celu pogłębienia wiedzy o Mniszek Tchorznickich
zamieszkujących Sabie.

Z góry dziękuje za odpowiedź.

Pozdrawiam
Maciej Tchorznicki
 


Witam,

Nazywam się Marzena Hirschmann.

Znalazłam Pana stronę internetową, w której opisuje Pan w krótkim opisie błędne pochodzenie mojej rodziny.

Chciałabym naprostować iż rodzina Hirschmann nie jest pochodzenia żydowskiego, ale pruskiego.

Oto fragment, w którym wprowadza Pan w błąd czytelników:

Od czasów, kiedy dobra sokołowskie wraz z dworem  Przeździatce weszły w posiadanie bankierskiej rodziny, żydowskiego pochodzenia Hirschmanów w 1843 r. niemal co roku, a czasami nawet znacznie częściej nowy dziedzic Stanisław Hirschamn urządzał w swoich lasach słynne na całą Polskę polowania. Przez kilkanaście pierwszych lat łowy, jeśli chodzi o ustrzeloną zwierzynę przedstawiały się naprawdę imponująco. Jednak z czasem taki bezmyślny odstrzał, bark jakiejkolwiek gospodarki łowieckiej i stopniowa wycinka lasów doprowadziła do ogołocenia dawniej bogatych terenów łowieckich. Dlatego dziedzic Hirschman coraz częściej wykorzystując swoje kontakty towarzysko – zawodowe i należąc do ludzi bajecznie bogatych wyruszał na polowania, najpierw krajowe, do dużych kompleksów leśnych, później zaś zagraniczne tj. na Syberię, do Afryki, Indii i Tybetu. Łowy w swoich dobrach traktując jako uzupełniającą rozrywkę, by nie wyjść z strzeleckiej wprawy.

Bardzo proszę o naprostowanie tych informacji.

W razie jakichkolwiek pytań, proszę o kontakt.


Z poważaniem:

Marzena Hirschmann


PANI MARZENO, poprawilem to w odcinku "Polowania dawniej i dzis", jednak zdaje sie, ze Pani nie widziala w dziale SKARBIEC odcinka poswieconego HIRSCHMANOM  z cyklu "Wlasciciele Sokolowa", gdzie jest napisane, ze pochodzili Oni z Niemiec Polnocnych, konkretnie z rejonu Lubeki
POZDRAWIAM
Dariusz Kosieradzki
 
Witam Pana.
 
Od dawna przeglądam Pana strony " Śladami tajemnic ziemi sokołowskiej". Jestem pełna podziwu dla Pana ogromnej pracy.Próbuję sama rozwikłać zagadkę mojej rodziny. Wspólcześnie zyjący niewiele pamiętają, a starsi odeszli zabierajac tajemnicę do grobu.Mnie samej rodzinna historia kończy sie w latach 1886 . Wiem ,ze mój dziadek Ezechiel Księżopolski mieszkał w Bielanach - Żyłakach i poślubił Mariannę ( 1903-1993 ) Paczóską ( ? ) zamieszkałą w Męczynie.  Wdzięczna będę za jakiekolwiek informacje , pozwalające rozwikłać dzieje mojej rodziny. Serdecznie pozdrawiam.
 
Małgorzata Polańczyk
Panie Darku,

serdecznie pozdrawiam i przesylam ksiazke o prostyni o okolicy w PDF-ie
(polecam indeks nazwisk i miejscowosci, gdzie Pan tez jest wspominany na stronach 486l,

510, 512

wystarczy sciagnac z tych linkow:

http://www.speedyshare.com/files/24676820/roz_1-7_Prostyn.pdf

http://www.speedyshare.com/files/24676821/Aneksy_Prostyn.pdf

http://www.speedyshare.com/files/24676822/Bibliogr_Prostyn.pdf

a tu jest charakterystyka ksiazki na stronie internetowej:

http://www.parafiaprostyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=28:ksika-z-

okazji-500-lecia-objawie-w-anny-w-prostyni&catid=6:wiadomoci

z serdecznymi pozdrowieniami,

Pawel

PS. Może pana zainteresuje ,znajdki z okolic Sterdyni.

http://odkrywca.pl/piczec-xix-wiek-z-miejscowosci-sterdyn,497381.html#497381

http://odkrywca.pl/pokaz_watek.php?id=671391#1083664

Pozdrawiam
Paweł



Witam serdecznie.

Planuje stworzenie strony internetowej poświęconej Skrzeszewowi. Aktualnie zbieram
materiały , skąd pan brał informacje? Ma pan jakieś ciekawe materiały lub zdjęcia do
zeskanowania? Mogę liczyć na pomoc?

pozdrawiam

Adam Siemion


Witam!

Czytałem sobie właśnie Pana artykuł  o Grodzisku: http://www.zsokolowa.com/index.php?
option=com_content&view=article&id=69:dwor-w-grodzisku&catid=3:skarbiec-ziemi&Itemid=4
I natrafiłem na jeden fragment, który chyba wymaga weryfikacji:
W akapicie „Żółkowscy w Grodzisku” napisał Pan:
„Roman Żółkowski (ur.1901 – zm.1970, pochowany na cmentarzu w Wawrzyszewie), żonaty był z
Stefanią Moczulską, córką właścicieli majątku Frankopol na Bugiem. Miał z nią dwoje dzieci:
Stanisława (ur.1904- zm.1991), Antoniego (ur.1911 r.) i Jerzego (ur. 1928 r.).”
Nie pasują mi tu jakieś daty, bo jeśli założymy że Roman urodził się w 1901 roku był żonaty
ze Stefanią i miał z nią dwoje dzieci, z których pierwsze urodziło się w 1904 roku to nie
pasuje mi to pod względem fizjologii człowieka. 3 letnie dziecko chyba nie mogło mieć
potomka.
Proszę nie traktować mojej uwagi jako czepiania się bo pisząc ją miałem na celu tylko
dbałość o szczegóły.

Pozdrawiam

Robert Połosa

PS. Przepraszam ale jeszcze jeden szczegół:
„Roman Żółkowski (ur.1901 – zm.1970, pochowany na cmentarzu w Wawrzyszewie), żonaty był z

Stefanią Moczulską, córką właścicieli majątku Frankopol na Bugiem. Miał z nią dwoje dzieci:
Stanisława (ur.1904- zm.1991), Antoniego (ur.1911 r.) i Jerzego (ur. 1928 r.).”
Miał z nią dwoje czy troje dzieci: Stanisław + Antoni + Jerzy?
Zauważyłem to dopiero po wysłaniu poprzedniego maila
 
JUZ TO POPRAWILEM ROBERCIE; POZDRAWIAM
Dariusz Kosieradzki


Witam,
Panie Darku w pierwszy dzień jesieni byłem w Sokołowie i te macewy...
http://fotografika.i-csa.com/sokolow/jesien_2010/impresja_23092010_3.html
jedni mówią, że ten podest, pasaż został wybudowany po wojnie inni, że w czasie okupacji.

Może Pan ma wiedzę na ten temat.
 
Serdecznie pozdrawiam
Michał Kurc
http://fotografika.i-SA.com/
 
Witam,
Zgłębiając dzieje rodu Sicinskich dotarłam do niejakiego Franciszka
Niewiadomskiego, leśniczego z okolic Buska-Kamionki Strumiłowej w
Galicyi, rodzica chrzestnego Teofila Kazimierza Sicinskiego, syna Marcina
Sicinskiego i Walerii z Niewiadomskich, córki Kazimierza Niewiadomskiego i Julianny[? nazwiska brak].
Otóż z Walerii z Niewiadomskich Sicińskiej i Marcina Sicińskiego syna
Kazimierza i Antoniny ze Stawskich urodził się Teofil Kazimierz Siciński,
w 1862 roku w Busku. Ojciec był urzędnikiem c.k. w Busku, po czym nazwisko w tej miejscowości zniknęło. Sicińscy wywodzą się z ziemi przemyskiej, wędrowali po Galicji dzierżawiąc majątki, bywali ekonomami i lesniczymi, jak to wówczas bywało.
Mój pradziad Leonard [najstarszy brat Marcina] przez czas jakis dzierżawił
Stobiernę koło Rzeszowa. Usiłuję odnaleźć kolebkę moich Sicińskich[wywodzą się wg tradycji rodzinnej od sędziego Stanisława, pochowanego w katedrze przemyskiej, ale to różnie bywa...], stąd moje zainteresowanie
Niewiadomskimi, Stawskimi.

Czy mogę liczyć na pomoc?
pozdrawiam
Jadwiga Turczyńska
 
 
 
Hi Dariusz,
 
Thanks a lot for your so interesting website!
I got interested in the article about the icon that was stolen from the church in Lazowka. I read from other sources that Wirow monastery was evacuated not only to Moscow but also to St. Petersburg and other areas of Russia. So, why is it believed that the icon was taken to Moscow? It could have been taken to other place as well. Was any documentary evidence found, which proved that the icon was taken to Moscow?
Do you know anybody from Lazowka area who is still interested in this subject with whom I could discuss my idea regarding icon’s story?
Please feel free to reply in Polish.
 
Thanks,
 
Michael Golovchinsky
 
Przetłumaczone przez Tłumacz Google, tekst poniżej
 
Witam Dariusz,
Bardzo dziękuję za tak ciekawe witryny!
Zacząłem się interesować w artykule na temat ikony, która została skradziona z kościoła w Lazowka. Czytałem z innych źródeł, że klasztor Wirow ewakuowano nie tylko do Moskwy, ale także do Sankt Petersburga i innych miast Rosji. Tak więc, dlaczego jest przekonany, że ikona została przewieziona do Moskwy? To mogło być podjęte w inne miejsce, jak również. Czy znaleziono żadnych dokumentów dowodowych, które dowodziły, że ikony został przewieziony do Moskwy?
Czy znasz kogoś z okolic Lazowka który nadal jest zainteresowany tym tematem, z którym mógłbym omówić moje wyobrażenie o ikony historii?
Prosimy o odpowiedź w języku polskim. Dzięki,

 
Michael Golovchinsky
 
 
Dzien dobry P. Darku,
Mieszkam w Stanach od 20 lat ale jestem wnuczka Marianny i Jozefa
Krupickich z Jablonny Lackiej.
Maja kuzynka (jest troche roznicy wieku) jest Iza S., oryginalnie z
Sokolowa Podlaskiego) a obecnie mieszkajaca w Warszawie.
Bardzo podoba mi sie pana strona internetowa na ktora natknelam sie
przypadkowo wpisujac nazwisko Dluska (jedna z moich pra-babc), ktora
jest pochowana na cmentarzu w Jablonnie Lackiej.
Mam tez dwie pana ksiazki, ktore Iza dla mnie kupila.
Moja siostra Beata G. prowadzi drzewo genealogiczne naszej rodziny
ze strony obojga rodzicow.
W Jablonnie spoczywaja tez sp. Maliszewscy, Biernadzcy, itp.
Gdy jestem w Polsce zawsze odwiedzam groby moi Ukochanych dziadkow-
Marianny i Jozefa Krupickich, Dluskich i Maliszewskich.
Interesujemy sie rowniez bardzo odnalezieniem krewnych ze strony sp.
dziadlka Jozefa Krupickiego. Podobno w Sokolowie Podl. pracuje jego
krewna, ale o to musze zapytac siostre.
Chcialabym wpisac sie do ksiegi gosci na pana stronie
http://www.zsokolowa.com/ ale 'link" jest nieaktywny lub zle paptrze.
W kazdym razie musze sprawdzic czy mam pana ostatnia ksiazke i moze
podesle moja siostre z Sulejowka aby z Panam pogawedzila, jesli znajdzie
pan na to czas.
Zdjecia osob i palacow sa ciekawe ale dobrze byloby wiedziec kogo i jaki
dworek przedstrawiaja, ale wiem, ze to wymaga wiecej czasu.
W kazdym razie strona jest bardzo mila i urzekajaca tak jak te strony, w
ktorych spedzilam szczesliwe dziecinstwo u dziadkow.
 Serdecznie pozdrawiam,
Bozena Karol (zd. Roszkiewicz) USA

cd… Dziekuje za odpowiedz.
Wczoraj mielisny w pracy klopot z internetem ze wzgledu na silne wiatry
wiec nie wiedzialam czy email wyszedl.
Przekaze siostrze kontakt do pana.
Mam jeszcze jedno pytanie: na cmentarzu w w Jablonnie Lackie stoi bialy
pomnik w ksztalcie aniola z napisem, ze zmarla tu" Hrabina (nie
pamietam jaksie nazywa) , ktora zmarla w 1830 roku w wieku 30 lat. Prosi
o zdrowas Maryja"
Intryguje mnie ten pomnik czy wiemy cos wiecej na temat tej osoby bo
chyba nazwiska na pomniku nie ma...
pozdrawiam rowniez,
Bozena
 
Witam

Panie Darku, poszukuje informacji odnośnie Dóbr Ziemskich Majdan, położonych w okolicach wsi Wółka Okrąglik, Poniatowo(dawniej Kutaski), Nowa Maliszewa.
Jako, iż nazwa Majdan jest bardzo popularna moje poszukiwania są nieco utrudnione.Konkretyzując obszar na podstawie posiadanych dokumentów sądzę, iż jest to teren zlokalizowany obecnie na terenie Muzeum Martylorogi w Treblince.
Przed wojną teren żwirowni przy obozie karnym Treblinka I należał do mojej rodziny, z posiadanych dokumentów wiem, iż w miejscu żwirowiska funkcjonowała kopalnia o nazwie Majdan wchodząca w skład Dóbr Ziemskich Majdan.
Na podstawie przedwojennych map wiem, iż w miejscu dzisiejszego Majdanu Kosowskiego wcześniej istniała wieś o nazwie Majdan. Przy platfornie przeładunkowej obozu zagłady Treblinka II widniał napis Ober Majdan tzn majątek Majdan, wiem iż w trakcie funkcjonowania obozu Niemcy przy drodze dojazdowej Niemcy postawili tablice z napisem Majdan Górny.
Na podstawie map wiem, iż w tym rejonie również istniały nazwy takie jak Majdan Kupietyński, Majdan Głodomory.
Podejrzewam, iż obszar Majdan, którego poszukuję jest w jakiś sposób powiązany jako dobro rozproszone z majątkiem Majdanem który został przemianowany i obecnie funkcjonuje pod nazwą Emilianów.Drugą hipotezą jest powiązanie Dóbr Ziemskich Majdan z miejscowością Majdan położoną koło Grygowa i Kałęczyna. Na mapie z 1937 w obszarze który eksploruje widnieje nazwa emiljanów chmielniki obecnie Chmielnik. Ciekawą informację znalazłem w Wikipedi:

Wieś była wzmiankowana w Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego . W 1827 wieś zamieszkiwało 163 mieszkańców i liczyła 19 domów. W 1865 dobra Wólka Okrąglik oddzielono od dóbr Kossów. Wólka Okrąglik składała się z folwarków: Wólka Okrąglik, Guty, Sołdany, Maryanka i Majdan. Przeglądałem w internecie ten Słownik i nazwy Majdan nie widzę, ale myślę, iż ta informacja jest to klucz do zagadki.
Jeżeli, jest Pan w stanie mi pomóc prosiłbym o jakieś skany map bąź informacje z zakresu poszukiwanego obszaru Majdań, ew.  folwarku Maryanka, wsi Kantor /dawniej majątek Socha/, Majdan Kosowski, oraz majątku Milewko przy terenie obozu Treblinka I.
Interesuje mnie czy posiada Pan wiedzę jakie wsie wchodziły w skład Dóbr Ziemskich Majdan na wskazanym przeze mnie terenie.
W ramach rewanżu i potwierdzenia wiarygodności wskazywanych przeze mnie informacji przesyłam skan dokumentu z lat 50-tych  iż w okresie powojennym państwowe przedsiębiorstwa eksploatowały teren  żwirowiska przy Karnym obozie pracy Treblinka I mimo iż od 1947 miesce to było ustawowo chronione.
Pewne informacje udało mi się potwierdzić u pana Edmunda Kopówki i w Państwowym Archiwum w Siedlcach.

z poważaniem Michał Lebioda Gdansk
 
Witam serdecznie,

kiedyś na http://www.zsokolowa.com napisał pan artykuł o Grądzkich i o Piotrze
Popławskim herbu Trzaska , który założył Grądy.

Wieloletnie poszukiwania i wiedza Tomka Jaszczołta pozwoliły ustalić że
Grądzcy z Grądów w parafii Kosów Lacki legitymowali się herbem Ostoja,
jednak jako potomkowie Piotra Popławskiego byli herbu Trzaska.
Oczywiście ci którzy legitymowali się herbem Ostoja w 1558 też mieli do tego
prawo - najprawdopodobniej wchodząc w Grądy przyjęli nazwisko po matce a
herb zostawili po ojcu.

Proszę w wolnej chwili rzucić okiem na http://www.gradzki.info - Trzaska, Ostoja

Jakby kiedyś chciał się Pan ponownie pochylić nad artykułem o Grądzkich to
sugeruję wyrzucenie herbu Rawicz z tego artykułu. Rawicz przylepił się do
mojego rodu przez pomyłkę - podejrzewam, że ktoś dwa pokolenia temu
przeczytał Bonieckiego i przylepił moich Grądzkich do herbu Rawicz ponieważ
są wpisani pod Grądzkimi Rawicz - ot cała pomyłka

Pozdrawiam serdecznie
Janek Grądzki
 
POLECAM PANSTWU STRONE INTERNETOWA
www.gradzki.info
Dariusz Kosieradzki
 


Witam Panie Darku,
Jako Uziębło jestem bardzo zainteresowany Pana hitoryczno-heraldyczna działalnocia, dla której mam też wiele uznania. Dużo dowiedziałem się o swojej rodzinie z Pana tekstów, sporo też nawiazałem "rodzinnych", "Uziębłowych" znajomoci.
Trasa od Kałuszyna do Terespola - oraz tereny na północ i na południe od niej - była mi kiedy dobrze znana. Mój ojciec urodził się we wsi Jakusze (wtedy - powiat Łuków, poczta Zembry), 3-4 kilometry na południe od miasteczka Krzesk-Królowa Niwa. Ja urodziłem się już w Warszawie, ale też od dziecka bywałem w Jakuszach i innych wsiach, gdzie byli Uziębłowie. Przez ostatnie 35 lat nie byłem tam, ale ostatnio mam więcej czasu i nawišzałem kontakt z Uziębłami ze wsi Uziębły, których zamierzam odwiedzić, zebrałem też parę innych materiałów historycznych o rodzinie Uziębło.
Z chęcia spotkałbym się z Panem w Sokołowie

Pozdrawiam serdecznie
Wiesiek Uziębło



Przesyłamw załączeniu

Pozdrawiam

Przemysław Maksymiuk

Patrol (autor nieznany)

Strumieniedeszczu z nieba spływają,
pasmami wody na falę zbóż,
chylą się zboża przez nichciśnięte,
a nie postrzeżesz polnych tugrusz.
Pod falą zboża w bruździesię kryje,
patrol żandarmów, dowódca"Młot".
swoje "derkacze"w dłoniach ściskają,
a oczy ognie rzucają w lot.
Ich to nie męczy, że mundurmokry,
że w but dziurawy woda siępcha,
lecz w sercu ogień mocny siępali,
on cel swój drogiprześwietnie zna.
Pod wiatr zgłuszone szumymotorów.
to szosą auto pomyka w dal,
z niego wystają lufy"dziekciarów",
z nimi złączony ohydny wróg.
Z auta zanosi się płaczniewieści,
a z nim się mieszaprzekleństw grad,
ubowiec - bestiakrzywdzi więzionych,
krwią ściekający Polak-naszbrat.
Serca nam ranią bracicierpienia
twarze wylękłe, gdy widząnas,
a drzwi częstokroć są namzamknięte,
żal z trwogą żyje u ludzimas.
Terror nie zmieni nas, nikrwi strugi
idziemy rozbić krwiożercządłoń,
gdy zginie jeden, nastąpidrugi,
kroczymy w bliznach doWolności bram.
Lecz ta godzina słusznawybije,
w niej się rozlegniewystrzałów huk,
czerwona hydra marniezaginie,
A sędzią prawym będzie sam Bóg.

Piosenka powstała w odtworzonej na Podlasiu 6 BrygadzieWileńskiej AK, dowodzonej od połowy 1946 r. przez kpt. Władysława Łukasiuka"Młota". Oddziały 6 Brygady, zwane szwadronami, operowały narozległych terenach województwa warszawskiego, białostockiego i lubelskiego. 6Brygada Wileńska była najsłynniejszym, a zarazem chyba najlepszym oddziałempodziemia niepodległościowego w tej części Polski. W jej szeregach służyli oboksiebie miejscowi ochotnicy z Podlasia i akowcy z Kresów. Komendant"Młot" utrzymał się w polu do połowy 1949 r. (zginął 27 VI 1949r.). Patrole 6 Brygady Wileńskiej, nad którymi dowództwo przejął kpt. KazimierzKamieński "Huzar", walczyły jeszcze przez kolejne trzy lata - dojesieni 1952 r. W tekście piosenki odnajdujemy frazę mówiącą o patrolużandarmów prowadzonym przez dowódcę "Młota". W 6 BrygadzieWileńskiej wydzielane były bowiem pododdziały, zajmujące się głównieutrzymywaniem w terenie porządku społecznego, w szczególności zwalczaniemagentów bezpieki i przestępców pospolitych. Rolę taką spełniał szwadron ppor.Antoniego Borowika "Lecha" i sokołowski patrol Obwodu"Jezioro" dowodzony przez sierż. Kazimierza Wyrozębskiego"Sokolika" (obaj polegli w walce - pierwszy w maju, drugi w lipcu1948 r.). W jednej z ulotek z 1946 roku komendant "Młot" taktłumaczył społeczeństwu sens walki, jaką prowadzi: "Nie obchodzą naspartie, lub te czy owe programy. My chcemy Polski suwerennej, Polskichrześcijańskiej, Polski - polskiej. [...] Tak jak walczyliśmy w lasachWileńszczyzny, czy na gruzach kochanej stolicy - Warszawy - z Niemcami, byświętej Ojczyźnie zerwać pęta niewoli, tak dziś do ostatniego legniemy, bywyrzucić precz z naszej Ojczyzny Sowietów. Święcie będziemy stać na strażywolności i suwerenności Polski i nie wyjdziemy dotąd z lasu, dopóki choć jedenSowiet będzie deptał Polską Ziemię." Jeśli jest w tym patos, tonajwyższej próby. Słowa dotrzymali, z lasu nie wyszli, w ogromnej większościpadli w walce o wolność. Z podstawowego składu sokołowskiego patrolużandarmerii, liczącego około 20 żołnierzy, również prawie wszyscy zginęli z rąkkomunistów. Tekst piosenki, z datą z lipca 1948 r., odnaleziony został przezfunkcjonariuszy UB przy jednym z poległych partyzantów patrolu sokołowskiego w1950 roku.



Szanowny Panie,
w Pańskim tekście o Święckich z Kostek znalazłem osoby, których przodków szukam. Chodzi o małżeństwo: Juliannę Święcką i Wojciecha Laskowskiego. Czy akta małżeństw w Skibniewie zawierają informacje o rodzicach zaślubionych?
 
z wyrazami szacunku,
Andrzej Brzóska


Witam
Mam do Pana wielką prośbę o informacje na temat rodziny Poziarski.
Mój ojciec i dziadek jako miejsce urodzenia wpisane mają Bolkowizna
Z tego co wiem jest to nazwa części wsi Guty , która od wielu lat jest już nie używana.
Słyszałem również że prawidłowa pisownia nazwiska powinna być Pożarski , ale
takie nazwisko nie figuruje w spisach ludności powiatu Sokołów Podlaski natomiast
w Kosowie Lackim i we wsi Guty występuje nazwisko Poziarski.
Nazwiskiem tym posługuje się ok. 50 osób w Polsce.
Czy w swoich badaniach nie natknął się pan na to nazwisko?
Byłbym bardzo wdzięczny za jakąkolwiek informację

Pozdrawiam
Adam Poziarski


Witam
Proszę o informację gdzie można zapoznać się z listą deportowanych mieszkańców Kosowa Lackiego i okolic do Związku Sowieckiego w 1944 roku.
Próbowałem w Ośrodku Karta, ale nie znalazłem tam interesujących mnie informacji.
Z góry dziękuję za odpowiedz.

Andrzej Gałązka

Szanowny Panie,
Ponieważ zajmuję się Genealogią rodziny Mężeński vel Mężyński herbu Kościesza, po przeczytaniu Pana artykułu o kolonizacji rycerskiej na Podlasiu ma następujące pytania:
Z jakich źródeł Pan korzystał ?
Czy posiada Pan informacje o rodzinie Mężeński, która wywodzi się z Mężenina (szukam poczatków rodziny sięgających początków XV wieku). Dziękuje za pomoc.

Z poważaniem,
Piotr Mężeński


Witam Serdecznie,

Natrafiłem na Pana artykuł dot. nieistniejących już miejscowości w pobliżu Sokołowa.

Jedną z nich była osada Gołoty koło Patrykoz. Zależy mi na informacji gdzie dokładnie leżała ta wieś i przez jaką miejscowość została wchłonięta. Moje zainteresowanie Gołotami podyktowane jest prowadzonymi przeze mnie badaniami genealogicznymi mojej rodziny Witkowskich, które obecnie utknęły w martwym punkcie. Ostatnim dokumentem jaki posiadam jest akt chrztu z 1761 r., w którym wymienia się jako rodziców mojego przodka GG Józefa i Maryjannę Witkowskich z Patrykoz. Jest to informacja zaskakująca, gdyż Patrykozy były wsią włościańską (w sensie zamieszkania). Ciekawe jest również i to, że rodzicami chrzestnymi byli Generous Jan Siennicki i Maryjanna Dobrzyniecka. Nazwiska te również nie występują w okolicznych zaściankach(przynajmniej mimo sprawdzenia bogatych materiałów ja się nie natknąłem). Być może byli to mieszkańcy dawnych Gołot. Będę również zobowiązany za wskazanie materiałów źródłowych nt. tej wsi.

Pozdrawiam

Grzegorz Witkowski


Dzień dobry Panu,nazywam się Marcin Milik i mieszkam w Sosnowcu.Chcąc dowiedzieć się czegoś o swoich przodkach przeczytałem pana artykuł o Józefie Milik .Bardzo prosił bym pana o kontakt bo mam powody sądzić że ów Józef jest moim dalekim krewnym


Panie Darku w  opisie bitwy pod Sikorami pisze Pan sam, cytuję:

"Do pierwszego poważniejszego starcia z siłami próbującymi okrążyć powstańców doszło nocy z 8 na 9 sierpnia opuszczające zagrożony rejon połączone oddziały 1 szwadronu V Brygady "Zygmunta" i drużyny "Marynarza" w okolicach wsi Zaleś natknęły się na kompanię fizylierów 1 Brygady Pancernej im. Bohaterów Westerplatte. Wykorzystując zdobyczne działko odparli oni atak czołgów i rozbili piechotę uchodząc w kierunku rzeki Bug, gdzie wyznaczono kolejne miejsca postoju w przygotowanych do tego celu kryjówkach.


Jestem synem Marynarza.
Wszedzie: w opisach bitwy pod Sikorami  i potem Miodusy Pokrzywne  18.08 45 obok Zygmunta wystepuje Młot.

Ja szukam śladów aktywności ś.p mojego Taty i bardzo Pana prosze o podanie mi zródła tego zapisu  jak cytowany wyżej ,że w potyczce ( wtedy został ranny JAsienica był szwadron Zygmunta i Oddział Marynarza

Pozdrawiam
Wojciech Pliszka

Szanowny Panie Dariuszu,
 Od wielu lat grzebie sie w historii mojej rodziny i z pewnoscia mam podstawowe informacje o tym skad sie wywodze, ale wciaz chcialabym powiekszac rozmar moich wiadomosci i moc je przekazac synowi. Moja babcia Tekla Pogorzelska pochodzila ze  Sklimowskich. Z jej opowiesci (przekazywanych z pokolenia na pokolenie) wynikalo, ze moja rodzina byla wlascicielami  na Skolimowie od wielu wielu pokolen. Z babci opowiadan wynika,ze byla to bardzo zamozna rodzina( babcia przed wojna miala mala mature z Wolkowyska) Wiem, ze ten jedna z wsi okolicznych nosi nazwe Stara Wies, skad wywodza sie moi przodkowie i jest ona czescia dawnego Skolimowa. Niestety nie mam mozliwosci dokopac sie zbyt daleko w poszukiwaniach gdyz mieszkam za granicami kraju, nie mniej jednak. Z drugiej strony zwiazana jestem z takimi rodzinami jak Pogorzelscy i Gluchowscy. Mam wiadomosci dotyczace moich pra dziadkow(skad sie wywodzili, a nawet smieszne historyjki z zycia ich), ale zadnych dat tylko imiona i nazwiska. Czy jest jakas mozliwosc dokopania sie do dat i rozwiniecia drzewa genealogicznego moich przodkow. Bardzo prosze o jakies wskazowki. Z gory dziekuje i pozdraiwam serdecznie z Connecticut,
Grazyna Pogorzelska-Davis


witam
kiedys juz pisalem do Pana ale chyba mail był nieaktualny
szukałem juz od paru lat informacji na temat pochodzenia i rodziny
pochodze z podslasia, wsi henrysin obok Kosowa Lackiego
obecnie mieszkam na śląsku

znalazlem kilka tektów na temat historii podlasia, kosowskich herbu ciołek itd
teksty sa super, wielkie dzięki!!
z kąd Pan bierze te informacje?

pozdrawiam
Paweł Kosowski


Witam,

Panie Darku, jestem zauroczony Pana dokonaniami - kawał dobrej roboty gratuluję i dziękuję. Zauważyłem w GALERII FOTOGRAFICZNYCH STAROCI
- Czarnobialy czar starych fotografii, zdjęcie wykonane z okazji 25 lecia Cukrowni Elżbietów, grupowe z głowami cukru. Nieśmiało proszę o udostępnienie tego zdjęcia do mojej galerii "Sokołów Podlaski z tamtych lat".

Pamiętam jak je reprodukowałem z okazji 130 lecia cukrowni i wiele innych, ale jak się okazało, wszystkie negatywy i powiększenia do wystawy uległy zniszczeniu. Po za tym pozostawiłem wiele negatywów w Klubie Cukrownika na prośbę kierownika, przerywając moją działalność w nim w roku 1980. Wszystkie negatywy zostały zniszczone, oraz wiele gotowych zestawów do wystaw. Trudno się z tym pogodzić... Pocieszeniem jest odzyskanie trochę zdjęć, które wykonałem podczas mojej działalności w Klubie w latach 1964-1980, które eksponuję na stronie o cukrowni zapraszam do galerii

http://fotografika.i-csa.com/sokolow/z_tamtych_lat/sokolow_podl_cukrownia.html

Serdecznie pozdrawiam
Michał Kurc
Rzecz dotyczy Mariana Kosieradzkiego, syna Józefa z Kosierad, parafia Rozbity Kamień. Jako członek Państwa Podziemnego po wkroczeniu Armii Radzieckiej na tereny Podlasia nie złożył broni, tylko od maja 1945 przez kilka miesięcy działał na terenie Wielkopolski. Tam został schwytany i zasądzono mu za działalność niepodległościową karę śmierci, którą wykonano 23 I
1946r. Ponieważ w 1946 r. ciała nie wydano rodzinie, jego mogiła nie jest do dziś znana. Rodzina dostała w latach 90-tych informację z IPN na jego temat, w sprawie umorzenia śledztwa. Jednak przed rokiem natknąłem się w internecie na wzmiankę o nim w opracowaniu Henryka Czarneckiego ze Związku Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego Okręg Wielkopolska http://www.publikacje.edu.pl/pdf/6355.pdf. W wyniku mojej korespondecji z tym panem udało mi się dowiedzieć, że odpowiedzialnym za zasądzone wyrokiem śmierci egzekucje i nieludzkie traktowanie skazanych był naczelnik więzienia WUBP w Poznaniu Jan Młynarek.Egzekucji dokonywano w lesie pod Poznaniem strzałem w tył głowy. Jestem w posiadaniu szkiców i zeznań świadków przekazanych mi przez pana Czarneckiego w sprawie podobnych zabójstw. Jest wielce prawdopodobne, że i mój Stryj zakończył życie w podobnych okolicznościach i w tym samym lesie pod Poznaniem.

Mój stryj nie ma własnej mogiły. Z powodu zrozumiałego strachu rodziny w latach PRL (jedynie symboliczny grób na cmentarzu z nieprawdziwą datą śmierci 1944) przez lata skutecznie zatarło o nim pamięć w mojej rodzinie. Dopiero w latach 90 w wyniku śledztwa prowadzone przez IPN pojawiły się pierwsze materiały z kserokopiami protokołu wykonania wyroku. Wtedy odżyły pewne wspomnienia w rodzinie. Były przesłuchania przez IPN starszych członków rodziny, pojawiły się tablice w kościele w Rozbitym Kamieniu i chyba jakiś pomnik Podziemia w Sokołowie. Jednakciągle z błędnymi datami.

Ja jestem kolejnym pokoleniem, które niewiele o nim wiedziało aż do dnia, gdy natknąłem się na wzmiankę o nim we wspomnianym opracowaniu Henryka Czarneckiego z Poznania. Wówczas wygrzebałem pokazywane mi przez ojca otrzymane dokumenty z IPN w latach 90 i chciałbym by te materiały upamiętniły jego osobę. My jako następne pokolenie naszej rodziny jesteśmy chyba mu to winni.
Rodziny, która osiadła na Podlasiu w XVw., mieszkała przez kilka wieków w Kosieradach aż do lat powojennych, gdy nastąpiła migracja do miast. Obecnie w Kosieradach nie ma już śladu po moich krewnych. Jedynym namacalnym śladem moich korzeni na tej ziemi jest mogiła moich pradziadków na cmentarzu w rodzinnej parafii w Rozbitym Kamieniu - Julianny i Franciszka Kosieradzkich zmarłych na
grypę hiszpankę w roku 1920. Być może, gdyby UB nie zamordowało mojego Stryja, gdyby przeżył, to być może siedlisko Kosieradzkich w Kosieradach było by nadal w rękach mojej rodziny...

Brak oznaczonej mogiły Stryja jak również fakt, dlaczego znalazł się na Wielkopolsce, co tam robił, w jakich szeregach stał i co mu przyświecało jest dla mnie wystarczającym powodem by Go upamiętnić.

Szczepan Kosieradzki syn Tadeusza z Kosierad
Warszawa



Poszukuję informacji o Konegundzie Ołdakowskiej, żonie Jana Sasinowskiego z miejscowości Krajewo Borowo (ślub 08.02.1841r.). Znalazłam artykuł Pana Adama Ołdakowskiego i Pański na temat rodziny Ołdakowskich, stąd mój wpis.
Dlaczego to dla mnie takie ważne? Możliwe, że dzieci Konegundy i Jana to między innymi mój pradziadek z linii po kądzieli. Brakuje mi właśnie tego jednego ogniwa, żeby móc się cofnąć do co najmniej 1750 roku w moim drzewie genealogicznym. Mam prawie pewność, ale to słowo "prawie" bardzo mnie męczy:)
Dlatego liczę na pomoc rodu Ołdakowskich w tej materii.

Pozdrawiam serdecznie
Ewa Jemielity


P.S. Warto odwiedzić stronę: www.katalogszlachty.com
Tam też są Ołdakowscy:
Ołdakowskie: Barbara, Anna, Antonina, Helena;
Ołdakowscy: Tadeusz, Wojciech, Łukasz, Grzegorz;
Są ich daty urodzin, ślubu i zgonu, często są także wymienieni rodzice i miejsce zamieszkania.


Panie Dariuszu,
dziękuję za publikację "Święccy z Kostek".
Ukłony

- Tadeusz Święcki / Kielce

Panie Dariuszu,
znów sprawił Pan nam miłą niespodziankę prezentując poszerzoną wersję dziejów rodziny Święckich. Bardzo za to dziękujemy.

                                                             
Pozdrawiam Pana serdecznie
                                                                                        Violetta Tobijasiewicz z Mamą


 

Ze względu na moje poszukiwania i kwerendy (nie zawsze uwieńczone sukcesem) mające na celu uzupełnienie danych o moich przodkach z zainteresowaniem przeczytałem Państwa publikacje zamieszczone na stronie www.zsokolowa.com./ pod tytułami:

1.       Rys heraldyczno-genealogiczny rodu Ołdakowskich herbu Rawicz i Gozdawa XV-XX w,

2.       Historia majątku w Morszkowie.

 Ad.1.Moje poszukiwania w Archiwum Diecezjalnym w Drohiczynie, otrzymane odpowiedzi na moje pisma do Kurii Biskupiej, do biur parafialnych w Andrzejewie i Czyżewie nie dostarczyły informacji o mojej prababce KAROLINIE z domu OŁDAKOWSKIEJ. Dlatego też po przeczytaniu Państwa publikacji mam nadzieję, że Karolina była powiązana rodzinnie z opisanym rodem Ołdakowskich. W w/w publikacji nie napotkałem wzmianki o dzieciach płci żęńskiej rodzących się od 1800 roku i stąd moja prośba o n/w dane. Jeżeli posiadają Państwo pewność, że Karolina była dzieckiem opisanego rodu, to proszę aby zechcieli Panowie udzielić informacji i odpowiedzi na pytania:

·     - data i miejsce urodzin Karoliny z domu Ołdakowska,

·     -imiona jej rodziców i panieńskie nazwisko matki,

·     - miejscowość zamieszkania do dnia  ślubu - zawarcia związku małżeńskiego,

·     -miejscowość i nazwa parafii w której złożono śluby małżeńskie

·     -jakie osoby były świadkami przy ślubie.

Domniemuję, że wg ówcześnie panującego zwyczaju śluby małżeńskie zawierano w kościele parafialnym panny młodej.

Posiadam informacje, że Karolina  urodziła się w 1834 r. wyszła za mąż w 1863 r. za Juliana Bienieckiego doktora medycyny i do 1875 r. mieszkali w Ciechanowcu, gdzie Julian prowadził praktykę lekarską. O okresie od 1963 r. do 1875 r. nie mam żadnych informacji (archiwum miejskie nie odpisało na mój list w 1997 r.). Karolina miała (młodszą?) siostrę o imieniu Aniela, która wyszła za mąż za Konstantego Apoznańskiego. Aniela i Konstanty mieli córkę Helenę, która została żoną Józefa Ordyłowskiego –znajomego/krewnego? moich przodków.

Ad.2. publikacja ta trochę rozszerzyła moje spojrzenie na ówczesne czasy- trochę przypominają dzisiejsze. Otóż jeszcze nie doszukałem się w mojej genealogii pokrewieństwa z Ludwikiem Bienieckim, o którym Pan Dariusz pisze. Zapewne te informacje dotyczą posła z powiatu wągrowskiego (woj. poleskie) na Sejm w 1830 r.  Ludwik Bieniecki żył w latach 1786-1844. Z uzyskanych informacji z Archiwum Diecezjalnego w Drohiczynie w 1851 r. dworze Lisów gmina Narojki mieszkała wdowa Antonina Bieniecka lat 40 ,z synem Ludwikiem lat 10 i córką Zofią lat 11.Zapewne była to wdowa po wyżej wspomnianym Ludwiku i po regulacjach prawnych majątku Ludwika.

Zastosowane przez Pana Dariusza w rozdziale „Dożywocie dziedzica”  w zdaniu określenie: „….będące wynikiem fatalnego stanu gospodarki wojnach napoleońskich i po powstaniu styczniowym, Bieniecki imponował wszystkim swoją zaradnością….”  

W Google na hasło Ludwik Bieniecki w pozycji Rodzina Graffów ( www.lezajskhistoria.pun.pl ) podają, : Co do Bernarda Graffa to jeszcze kilka ciekawostek: córka zefa wyszła za Franciszka Dubielowskiego w 1865 r. Jednym ze świadków był Władysław Graff - aptekarz. A ślubu oczywiście udzielił wujek Józek. Druga córka Klementyna Marianna wyszła dwa lata później za Stanisława Antoniego Kaczanowskiego -jak dobrze przetłumaczyłem to leśniczego z Górna prefectus silva. Musiał to być wielki ślub jeżeli świadkami byli Ludwik Bieniecki - "przełożony obszarów skarbu sokołowskiego" i Edward Acht nasz burmistrz. Slubu oczywiście udzielił Józef Graff. Teresa Eleonora Graff - następna córka Bernarda wyszła za Wojciecha Wyrobek, Pana z Koziarni koło Rudnika. Świadkiem był min Józef Wagner ck skarbówki z Ulanowa. Ślub mial miejsce w 1873 r.

Chyba więc było wpierw o ojcu w Morszkowie a potem w Leżajsku o synie.

Proszę wybaczyć przydługi list i mam nadzieję, że moje poszukiwania zostaną choć w części uwieńczone odpowiedzią panów i sukcesem uzupełnienia danych o moich przodkach.

Z poważaniem Tadeusz Bieniecki



Dzień dobry

Nazywam sie Pliszka . Wojciech Pliszka - syn Franciszka z Rozbitego Kamienia.
Pozdrawiam Pana.
Ponieważ mam chwile czasu w zyciu zająłem sie genealogia rodu Pliszków - gałezi z której pochodze.(Kowiesy)
Mam problem z herbem bo w czesci materiałów dot, nazwiska Pliszkajest Półkozic a w czesci Pogonia.
Czy planuje Pan napisac cos nowego o pochodzeniu (skad mogli pojawic sie na Podlasiu) Pliszkowie.
Wies Pliszka  jest też w zielonogórskim ale sa i Pliszki na Wołyniu sa Pliszkowie w czechach i wielu Pliszków było pasażerami statków do USA.
Mam dane (dzięki Państwa pracy dot Parafii w Rozbitym Kamieniu ) ale piszą do mnie Pliszkowie z roznych okolic Pomorze, zachodnia Polska  itd .
W mojej Firmie pracuje wiele osob o tym nazwisku z róznych stron .  Mam ksero akt zSiedleckiego archiwum dot Parafii Przesmyki ( dot miejscowoście Łeczycki z końca XIX wieku ( Wawrzyniec Pliszka i Aleksandra z d. Łeczycka)
Jesli mozna proszę o odpowiedz.

Wojciech Pliszka Suwałki-Białystok
 

Witam !Poszukuję wszelkich   informacji dotyczących rodziny Kosieradzkiej Franciszki ur.ok.1871r. w Przywózkach, córki Teofila Kosieradzkiego i Marianny Skup lub Szkup żony Aeksandra Brzozowskiego ur.ok.1871 w Sokołowie Podlaskim, zm.16.04.1946r oraz Celestyny Kosieradzkiej, żony Jana Pieńkowskiego, którzy mieszkali również w Przywózkach. Ich córka Włdysława Pieńkowska  ur.22.12.1881 w Przywózkach wyszła za mąż za Franciszka Brzozowskiego ur.03.12.1867 w Sokołowie Podlaskim, zm 23.03.1942r. Slub brali 22.11.1904r w Sokołowie Podlaskim.Może w genealogii Kosieradzkich o ile takowe Pan posiada figurują osoby o powyższch danych, będę bardzo wdzięczna o podzielenie się nimi. Byłam w Sokołowie, ale zanim dotarłam do USC to uległam wypadkowi i musiałam wrócić w gipsie  do domu.Serdecznie pozdrawiam.

Alicja


Szanowny Panie,

Znalazlam wspolnapisany przez Pana artykul o rodzinie Oledzkich
szukajac pewnego powstanca styczniowego, czy w kazdym razie
czlowieka zwiazanego w jakis sposob ze stronnictwem Bialych
i chcialabym zapytac, czy moze slyszal Pan nazwisko Juliusz
lub Julian Oledzki.

Pracuje w Bibliotece UAM Poznan, niedawno obronilam doktorat
na temat relacji miedzy Polska a krajami celtyckimi w 19w.
Obecnie kontynuuje moje badania nad polskimi kontaktami
Irlandczyka Williama Smitha O'Brien, ktory odwiedzil Polske
w 1863, i w maju tamtego roku 'konwojowwal go' z Warszawy
do Grodna pociagiem niejaki 'Jules Olendski' jak zapisano jego
nazwisko.W zbiorach National Library of Irleand znajduje sie tez
ktrotki list z kilkoma slowami podpisany jak poczatkowo myslalam
Jules Olensky, tereaz kiedy odcyfrowuje pamietnik O'Briena
czytam to jako Oledzki ale nie mam pewnosci.

Czy moze to nazwisko cos Panu mowi? Na stronie zamiescil
Pan zdjecie pani, ktora byla zona syna powstanca styczniowego,
ale nie ma tam jego imienia... Bylabym wdzieczna za kazda wskazowke.
pozdrawiam serdecznie,

Katarzyna Gmerek


Witam,
zwracam się do Pana z prosbą o pomoc
Od dawna poszukuję śladów mojego dziadka Gałązka Lucjan, mieszkańca Nowej Wsi Kosowskiej. Poszukuję informacji dotyczących masowych wywózek mieszkańców pow. Sokołów Podlaski dokonywanych przez sowietów w 1944 roku. Dziadek został zabrany z domu prawdopodobnie w sierpniu 1944, powrócił w 1953 r., ale tej informacji nie udało mi się zweryfikować. Próbowałem poszukiwać przez Archiwum Wschodnie Ośrodka Karta - bez rezultatu.Niestety nie mogę liczyć na pomoc rodziny i jestem zdany na siebie.
Prosi bym Pana o udzielenie wskazwek gdzie powinienem


Dear Sir,

To present myself, I descend from Charles-Edmond
Chojecki, who was the great-grand-father of my
grand-mother. Recently I have engaged a few
genealogy researches from the family archives,
and found many details about Charles-Edmond's family and life.

A contact person in Poland (Mrs Rajmunda Plata)
has brought my attention to your October 2005
article (Z dziejów dóbr Molozew) on the history
of Molozew and Chojecki family in your web page :
http://www.zsokolowa.com/index.php?option=com_content&task=view&id=37&Itemid=45

Unfortunately, I was not able to derive a good
translation of your article, as some of the
polish characters would not display. However I
could read some information you provide about
Charles-Edmond's father, André-Xavier Chojecki.

From my family archives (correspondence and some
acts), the early Chojecki family genealogy can be described as follows

Andre Xavier CHOJECKI & Caroline TASZYCKA, who gave
° Charles Edmond CHOJECKI (1822-1899) & ? GORSKA, who gave
> Marie Emilie Genevieve CHOJECKA-GORSKA
° Arthur CHOJECKI (+1877) & Edwige ? (1833-1913), who gave
> Marie CHOJECKA
> Daughter 2 CHOJECKA
> Thaddée CHOJECKI
° Edmond François Maurice CHOJECKI (1822-?)
° Céline CHOJECKI (1843-1912) & ? JRZYKOWIEZ, who gave
> Two sons, two daughters

As for Charles-Edmond daugther, Marie Chojecka,
she was born "out of wedlock" and the family
story is that the mother was a polish Contess, of
maiden name Gorska. Marie was seemingly very
close to her ant, Edwige, who in 1912 lived in
Warsawa but recalls her family house in Groudek.

As for Charles-Edmond's mother, Caroline
Taszycka, the name seems to also derive from
Polish nobelty, maybe from Franciszek Taszycki
with a sister Emilia born in 1800, but this is hypothetical.

Does this whole genealogy fits with your own
records or findings ? I would be very much
interested if you had further information on the subject.

Please let me know, looking forward to hear from your kind reply

With regards,

Emmanuel Desurvire

Poprawiony (wtorek, 03 stycznia 2012 19:35)